Interchange: zmiany są konieczne

Rozmowa z Robertem Łaniewskim, prezesem Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego.

Interchange: zmiany są konieczne
- Obecną sytuację w obszarze stawek interchange poprzedził okres ostrej rozgrywki sił i strategii między podmiotami wyspecjalizowanymi w świadczeniu usług finansowych. Jak wyglądał ostatni etap tego procesu, czy to już prosta droga do sukcesu?
- Dnia 29 czerwca 2012 roku odbyło się posiedzenie Rady ds. Systemu Płatniczego, na którym miała zapaść decyzja o przyjęciu do realizacji Programu Redukcji Opłat Kartowych w Polsce (PROK). Niestety z powodu złożenia przez organizację MasterCard deklaracji o nieprzystąpieniu do Programu, kompromis rynkowy nie był możliwy do osiągnięcia. W tej sytuacji dyrekcja Narodowego Banku Polskiego [NBP] podjęła ostatnią próbę przekonania przedstawicieli organizacji płatniczych i banków komercyjnych o konieczności przystąpienia do Programu po uwzględnieniu pewnej jego modyfikacji. Polegała ona na założeniu, iż to banki komercyjne, na podstawie jednostronnych działań zgłaszać będą swoją chęć przystąpienia do PROK wydając od 1 stycznia 2013 roku karty płatnicze z opłatą interchange w wysokości zaproponowanej w Programie lub niższą. Natomiast stare karty, które obecnie są w obrocie, byłyby albo wycofywane albo miałyby zredukowaną wysokość opłaty interchange. Banki komercyjne, definiując poziom interchange - poprzez organizacje Visa i MasterCard – decydują o swoich przychodach. Wobec tego, gdyby same zaproponowały niższą opłatę dla swoich kart, oznaczałoby to deklaratywną obniżką ich przychodów z tychże kart. To działanie miało być rodzajem presji ukierunkowanej na organizacje płatnicze.
Obecną sytuację można bowiem nazwać wynaturzeniem zasad funkcjonowania systemu kartowego w Polsce. W pierwotnej wersji kompromisu banki zadeklarowały zgodę na obniżenie przychodów z opłat interchange, jednak uniemożliwiła to niezależna organizacja MasterCard. Jest to przypadek, który porównać można – mówiąc kolokwialnie – do sytuacji, gdy “ogon macha psem”. Musi więc niejako nastąpić powrót do natury i przywrócenie normalnego porządku rzeczy. Kolejna propozycja Departamentu Systemu Płatniczego NBP była swoistym testem wiarygodności banków komercyjnych: jeżeli potwierdzacie chęć realizacji PROK to wydawajcie karty płatnicze od 1 stycznia 2013 r. z opłatą interchange zgodną z PROK. Niestety, wymagany poziom deklaracji nie został osiągnięty.

- Czy banki są w stanie bezpośrednio dokonać korekt w cennikach usług organizacji płatniczych?
- W przypadku każdej organizacji działającej w Polsce sytuacja wygląda inaczej. MasterCard podejmuje niezależne decyzje uzależnione od strategii firmy, natomiast w przypadku Visa, zmian dokonuje Komitet Decyzyjny składający się z przedstawicieli największych banków wydających karty w Polsce. Dlatego kolejną propozycję NBP należy ocenić pozytywnie – dawała ona możliwość obniżenia stawek w wyniku działalności samych banków i wywieranej przez nich presji na organizacje płatnicze.

- Mówimy tu o presji, czy jednak tego typu działanie może wystarczyć by dokonać pożądanych zmian rynkowych?
- Owa presja faktycznie istnieje. To że nie udało się przekonać organizacji płatniczych – szczególnie MasterCard – do przystąpienia do Programu Redukcji Opłat Kartowych w Polsce, nie oznacza, że nie rozumieją one, że obecne stawki nie mogą być dłużej utrzymywane. Świadczyć może o tym fakt, że 31 maja br., czyli w dniu, w którym MasterCard ogłosił, że nie przystępuje do Programu NBP, zadeklarował jednocześnie wprowadzenie pewnych obniżek (z dniem 1 stycznia 2013 r.) swoich stawek. Niestety nie zadowalają one środowiska akceptantów, ponieważ nie są one zgodne – co do zakresu i wysokości – z tymi, które były postulowane we wspomnianym Programie. Odbiegają one również od poziomu średnich stawek obowiązujących w Unii Europejskiej oraz tzw. stawek transgraniczncyh (0,2 proc. dla kart debetowych; 0,3 proc. dla kart kredytowych).

- Czy można byłoby potraktować propozycje organizacji MasterCard jako swoisty pierwszy stopień, preludium do zasadniczych zmian w tej sferze?

- Ja to nazywam dobrą decyzją kierunkową. Jej skutki są jednak zbyt mało znaczące, by ograniczały konieczność podejmowania dodatkowych działań, takich jak regulacja ustawowa. Propozycja MasterCard nie jest atrakcyjna nie tylko ze względu na małą skalę obniżek, ale również dlatego, że dotyczy jedynie wybranych kart z logo tej organizacji. Sama inicjatywa jest oczywiście dobra, jednak proponowany ruch jest zbyt mały – i co do zakresu i co do głębokości.

- A jak zareagowała na taką ofertę rynkową druga z organizacji – Visa?

- Visa uczyniła dwa ruchy: pierwszy pod koniec maja tego roku, gdy zaproponowała przyznanie sektorowi publicznemu specjalnych stawek od każdej transakcji - 20 gr dla kart debetowych i 30 gr dla kredytowych. Co to oznaczało dla rynku? Był to sygnał, że jednak można uzyskiwać w Polsce przychody z tytułu interchange operując na bardzo niskich stawkach. Przy średniej transakcyjności około 100 zł w sektorze publicznym daje to 0,2-0,3 proc. poziom prowizji, czyli wysokość stawek transgranicznych. Drugi ruch wykonany przez Visa to oświadczenie, w którym organizacja ta zapewnia, iż złoży wniosek do banków stanowiących Komitet Decyzyjny o to, by rozważyć obniżkę interchange dla kart wydawanych z logo Visa. W tej strategii widoczne są dwa motywy: pierwszym jest odpowiedź rynkowa na ofertę MasterCard z 31 maja, drugim – krok w kierunku zablokowania regulacyjnego rozwiązania kwestii opłat. Naszym zdaniem nie można do tego dopuścić, ponieważ  wspomniane zmiany należy nazywać jedynie “korektami w cenniku” – zarówno w odniesieniu do zakresu, jak i wysokości obniżek. Chcę ponadto podkreślić, że obecnie mamy do czynienia jedynie z deklaracjami, które mogą być oczywiście w każdej chwili cofnięte. Nadal więc zależy nam na trwałym zapisie i zagwarantowaniu, by wypracowane obniżki okazały się trwałym osiągnięciem. Na pewno więc będziemy postulować bardzo konkretne zapisy regulacyjne.

- Czy NBP sprzyja klimatowi, który miałby doprowadzić do ustawowej regulacji?
- Komunikat NBP z 17 lipca br. jednoznacznie wskazuje, że nie jest możliwe podpisanie i wejście w życie kompromisu rynkowego, wskutek negatywnej decyzji tylko jednego podmiotu – organizacji MasterCard. NBP stoi w związku z tym na stanowisku, iż osiągnięcie poziomu opłat interchange zgodnych z Programem Redukcji Opłat Kartowych w Polsce, jest obecne możliwe jedynie w drodze regulacji ustawowej. Jest to jednoznaczny dowód na to, iż Narodowy Bank Polski będzie zdecydowanie popierał to rozwiązanie, stanowiące alternatywny wobec kompromisu rynkowego scenariusz, przyjęty przez Zespół ds. Opłaty Interchange.

- Jak będzie wyglądało od strony praktycznej przygotowanie regulacji ustawowej, kto opracuje propozycje do projektu?
- Nasza Fundacja - jako organizacja pozarządowa – już 18 czerwca br. złożyła w Ministerstwie Finansów propozycję takiej regulacji ustawowej, która mogłaby być implementowana do obecnie nowelizowanej Ustawy o usługach płatniczych. Propozycja ta zakłada, iż to właśnie Minister Finansów – w porozumieniu z Komisją Nadzoru Finansowego – wskazywałby poziom całkowitej opłaty nakładanej na akceptanta, czyli na odbiorcę usług płatniczych. Ponadto pojawiły się cztery propozycje ustawowe zgłoszone przez poszczególne partie polityczne – Solidarną Polskę, PSL, PiS oraz Ruch Palikota. Znaczne zainteresowanie ze strony polityków, świadczy o tym, że dostrzegają oni potrzebę jak najszybszego rozwiązania tego istotnego problemu. Mimo dużej liczby zgłoszonych już propozycji – jednej pozarządowej i czterech poselskich – wciąż czekamy na jeszcze jedną – rządową. Najprawdopodobniej jest ona obecnie wypracowywana przez Ministerstwo Finansów i zostanie przedstawiona w ramach autopoprawki rządowej do Ustawy o usługach płatniczych, która jest w tej chwili nowelizowana (jest jeszcze przed ostatecznym posiedzeniem komitetu stałego Rady Ministrów). Chociaż zakończono etap konsultacji społecznych dotyczących tej ustawy, możliwe jest jeszcze wprowadzenie zmian na etapie rządowym, jak również na etapie parlamentarnym przez podkomisję ds. Instytucji Finansowych lub Komisję Finansów Publicznych. Osobiście jestem zwolennikiem rozwiązania tego problemu w sposób przemyślany i długoterminowy. Chodzi bowiem o to, by rozwój obrotu bezgotówkowego sprzyjał każdemu uczestnikowi rynku – handlowcom, organizacjom płatniczym, bankom komercyjnym i ich klientom. Dlatego mówię o konieczności realokacji kosztów w całym 4-stronnym systemie, nie zaś o doprowadzeniu do sytuacji, w której niektóre ogniwa tego systemu zaniechają swojej działalności na skutek regulacji ustawowej, co byłoby szkodliwe dla wszystkich stron. Takie propozycje zmian już się pojawiły.

- Czy wobec tego sądzi Pan, że istnieje jeszcze potrzeba lobbingu w omawianej kwestii, czy też sprawa jest już wystarczająco głośna i medialnie popularna, by decydenci mieli odpowiednio dobre zrozumienie tej sprawy?
- Jako przedstawiciele środowiska akceptantów, będziemy do końca wspierać prace nad satysfakcjonującym rozwiązaniem, zarówno pod względem merytorycznym - służąc wszelkimi informacjami i analizami oraz współpracą z NBP i Ministerstwem Finansów, jak i pod względem politycznym - przekonując polityków do celowości przeprowadzenia koniecznych zmian w sposobie funkcjonowania polskiego rynku płatności bezgotówkowych.

- A istnieje jeszcze potrzeba przekonywania? Czy sprawa nie jest dla wszystkich gremiów oczywista?

- Jako eksperci w tej tematyce, wiemy, że wciąż istnieje potrzeba przekonywania, że zmiany na rynku są potrzebne – tak odnośnie struktury, jak i poziomu opłat nałożonych na handlowców akceptujących karty płatnicze. Rażąca ułomności polskiego rynku w tym zakresie sprawia, iż nie może on się efektywnie rozwijać. Poza obniżeniem poziomu interchange, konieczne jest podjęcie wielu równoległych działań – z procesem ubankowienia polskiego społeczeństwa włącznie. Mam tu na myśli zarówno ubankowienie klientów, którzy są już posiadaczami kart płatniczych, jak i przedsiębiorców, którzy dziś stronią od terminali płatniczych głównie z powodu wysokiego poziomu opłat. Boją się wciąż również i tego, że pieniądze, których nie mają w ręku, są mniej wiarygodne. Tego typu bariery też będziemy chcieli przełamywać. Jesteśmy przekonani, że efektem obniżki opłaty interchange w krótkim okresie będą obniżki kosztów ponoszonych przez polskich przedsiębiorców, natomiast w długim i średnim okresie rynek płatności bezgotówkowych będzie się rozwijać w takim stopniu, że ewentualnie utracone przychody banków, nawet przy niższej opłacie zostaną zrównoważone (chociażby z racji zwiększonego rynku płatności).

- Czy wobec zaawansowania prac nad projektem regulacji ustawowej, jest jeszcze potrzebne wsparcie dla sprawy ze strony przedsiębiorców? Chociażby ze strony przedsiębiorców z rynku paliwowego, żywotnie zainteresowanych obniżeniem wysokości opłat interchange z uwagi na swoje marże...
- Polscy przedsiębiorcy, i ci duzi i ci mali, posiadający terminale płatnicze przy swoich kasach fiskalnych, już od kilkunastu lat – w sposób nieuzasadniony – finansują system obrotu bezgotówkowego w Polsce. W tym roku kwota blisko 2 mld zł. zostanie przez nich wniesiona na rzecz banków komercyjnych, organizacji płatniczych i agentów rozliczeniowych. W poprzednich latach były to kwoty powyżej 1 mld zł, zaś w sumie, przez ostatnie kilkanaście lat – kwota rzędu kilkunastu miliardów złotych. W naszej ocenie koszty ponoszone przez przedsiębiorców by utrzymywać banki i organizacje płatnicze oraz cały system płatności są zbyt wysokie. Tymczasem dysproporcja pomiędzy kosztami gotówki i kosztami akceptacji kart płatniczych jest już tak duża, że nawet najwięksi akceptanci decydują się na odwrót od kart. Te dwa procent wartości transakcji, które duży przedsiębiorca musi zapłacić od przyjmowania płatności kartą, to według wyliczeń największych firm, nawet 40-krtonie więcej w stosunku do kosztów gotówki. Dlaczego ktoś miałby tracić aż 2 proc. przychodów, skoro może zapłacić tylko jedną czterdziestą tej kwoty? Przykład największej polskiej sieci paliwowej, która zdecydowała się na zwrócenie uwagi na ten problem pokazuje determinację przedsiębiorców z jaką dążą do zmniejszenia wspomnianej dysproporcji kosztów obsługi płatności. Myślę, że i inne sieci będą chciały zniwelować ów czynnik kosztowy rozmaitymi akcjami podejmowanymi w tym zakresie. Osiągnęliśmy bowiem etap, w którym muszą sie dokonać zasadnicze zmiany w zakresie nieuzasadnionego ponoszenia kosztów obrotu bezgotówkowego przez polskich przedsiębiorców – dużych, średnich i małych oraz konsumentów – również tych, którzy nie płacą kartami (opłata interchange jest wkalkulowana w wyższą cenę towaru). Na słabości rynku traci również cała polska gospodarka, bo im mniej jest terminali, tym większe są możliwości rozwoju tzw. szarej strefy (dziś szacowanej aż na ok. 20 proc. PKB). Szkody dla gospodarki są więc bezpośrednio wymierne, odczuwalne i długotrwałe.
Branża paliwowa jest doskonałym przykładem, gdzie te 2 proc. opłat ponoszonych na rzecz banków komercyjnych i organizacji płatniczych, wywiera znaczny wpływ na wysokość ceny przy dystrybutorze. Przy dzisiejszym poziomie cen paliw rzędu 5,5 zł/l, daje to wzrost ceny o 11 groszy na litrze. Właśnie o taką kwotę mogłoby być tańsze paliwo, gdyby opłaty kartowe nie były wliczone w cenę. Gdyby opłaty interchange spadły do poziomu referencyjnego: 0,2-0,3 proc., paliwo mogłoby być tańsze o 8 gr/l.

- Patrząc na terminarz działań w sprawie regulacji opłat interchange, co nas czeka w najbliższej przyszłości?
- Narodowy Bank Polski zakończył już prace związane z możliwością wprowadzenia Programu Redukcji Opłat Kartowych w Polsce w drodze kompromisu, bo zakończyły się one fiaskiem. Teraz czas na wprowadzenie regulacji ustawowej. Oczywiście NBP nadal będzie wspierał prowadzone prace rządowe, opiniując nowelizację Ustawy o usługach płatniczych. Mam nadzieję, że do połowy sierpnia zostanie ogłoszona koncepcja rządowa (ministerialna) w tej kwestii, która następnie włączona zostanie do prac nad wspomnianą nowelizacją. Ze względu na okres urlopowy, przypadający w sierpniu, temat będzie kontynuowany w parlamencie od września. Zapewne sama droga legislacyjna Ustawy przeniesie się na wrzesień i październik. Mimo to, nowe, niższe stawki powinny zostać efektywnie wprowadzone w życie od 1 stycznia 2013 r.
Zostań partnerem akceptacyjnym DKV – DKV MOBILITY

Więcej w kategorii

Policja zatrzymała seryjnego złodzieja paliw
Policja zatrzymała seryjnego złodzieja paliw
Krotoszyńska policja zatrzymała 24-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego, który odpowie za kilka kradzieży paliwa. Mężczyzna kradł olej napędowy z pojazdów i maszyn na terenie powiatu krotoszyńskiego. Jak podali policjanci, sprawca usłyszał dwanaście zarzutów, teraz grozi mu 10 lat więzienia.
 Promocje na rynku paliw mogą wyhamować inflację
Promocje na rynku paliw mogą wyhamować inflację
Zdaniem ekonomisty z banku PKO BP Piotra Bujaka w obniżaniu inflacji dużą rolę może odegrać promocja na rynku paliw wprowadzona przez Orlen. Za tym koncernem podążają konkurenci i dzięki temu w lipcu inflacja może być niższa niż w czerwcu.
Mniej rejestracji nowych samochodów
Mniej rejestracji nowych samochodów
W poniedziałek Instytut Samar przekazał, że w czerwcu br. zarejestrowano w Polsce ponad 45 tys. samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5 tony, czyli o 10,7 proc. mniej w porównaniu do danych ubiegłego roku.
Decyzje o połączeniu spółek Orlenu i Lotosu zapadną 20-21 lipca
Decyzje o połączeniu spółek Orlenu i Lotosu zapadną 20-21 lipca
Akcjonariusze Orlenu i Lotosu w dniach 20 i 21 lipca podczas NWZA zdecydują o połączeniu spółek. Podejmą też uchwałę w sprawie zgody na zbycie przez Orlen baz paliw w Gdańsku, Gutkowie, Szczecinie i Bolesławcu przez ich wniesienie do Lotos Terminale.
PGNiG w I półroczu br. przyjęło więcej ładunków LNG
PGNiG w I półroczu br. przyjęło więcej ładunków LNG
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że odebrało w czerwcu sześć dostaw skroplonego gazu ziemnego w terminalu w Świnoujściu oraz dwie dostawy w terminalu w Kłajpedzie na Litwie. W całym pierwszym półroczu 2022 roku Spółka sprowadziła aż 29 ładunków LNG.
Tańsze tankowanie na stacjach Moya
Tańsze tankowanie na stacjach Moya
Sieć stacji paliw Moya wprowadza wyjątkową wakacyjną promocję na paliwo. Od 2 lipca br. kierowcy detaliczni mogą zaoszczędzić nawet 30 groszy na litrze paliwa podczas tankowania! Sieć zaznaczyła, że promocja nie jest ograniczona limitem transakcji, koniecznością posiadania aplikacji mobilnej czy karty lojalnościowej.
Zmiany w zarządzie Anwim S.A.
Zmiany w zarządzie Anwim S.A.
Rada Nadzorcza Anwim S.A. 30 czerwca 2022 r. podjęła uchwałę o powołaniu do zarządu spółki Artura Krzyka – poinformowała spółka w komunikacie. Będzie on pełnił także funkcję dyrektora operacyjnego ds. importu w Anwim S.A.
Kolejna sieć proponuje wakacyjne rabaty
Kolejna sieć proponuje wakacyjne rabaty
Po decyzji PKN Orlen i Grupy Lotos, także sieć bp proponuje podobną promocję, która umożliwi w okresie wakacyjnym uzyskanie nawet 30 groszy rabatu na paliwo.
Avia ma sto stacji
Avia ma sto stacji
Tylko w 2022 roku do sieci przyłączono już 15 nowych obiektów. Szwajcarska marka stacji paliw AVIA rozwijana przez Grupę Unimot obecna jest na polskim rynku już od 5 lat.
Czy przejęcie Lotosu będzie opłacalne?
Czy przejęcie Lotosu będzie opłacalne?
PKN Orlen nie publikuje szczegółowych wyliczeń dotyczących ekonomicznych efektów fuzji z Lotosem. Jak czytamy w dzisiejszym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita”, koncern tłumaczy to informacyjne embargo rozchwianiem rynków, niestabilnym otoczeniem ekonomicznym i ryzykiem wynikającym z rosyjską agresją na Ukrainę.
Wakacyjne rabaty także w sieci Lotos
Wakacyjne rabaty także w sieci Lotos
Gdański koncern reaguje na wakacyjną promocję PKN Orlen i w swojej sieci stacji paliw także wprowadza 30-groszowy rabat dla użytkowników programu Navigator.
Lotos Lab zainwestuje w badania katalizatorów
Lotos Lab zainwestuje w badania katalizatorów
Spółka z Grupy Lotos podpisała umowę na zakup specjalistycznej instalacji do badania katalizatorów i procesów katalitycznych.
Nowa samoobsługowa Moya express
Nowa samoobsługowa Moya express
Stacja w Pile jest zlokalizowana przy ul. Szybowników 9. Można na niej zatankować benzynę 95, olej napędowy standardowy oraz uszlachetniony ON MOYA Power.
Unimot nie podzieli się zyskiem
Unimot nie podzieli się zyskiem
Zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki zdecydowało o przeznaczeniu całości zysku za 2021 r. na kapitał zapasowy.
Polska i Orlen mają największy potencjał dostaw paliw na Ukrainę
Polska i Orlen mają największy potencjał dostaw paliw na Ukrainę
Zdaniem Serhija Kujuna z Grupy Konsultingowej „A-95” Polska ma największe możliwości zwiększenia dostaw produktów naftowych na Ukrainę.
Kolejna stacja Moya w Małopolsce
Kolejna stacja Moya w Małopolsce
Do sieci w niebiesko-czerwonych barwach dołączyła nowa stacja w Andrychowie (woj. małopolskie), zlokalizowana przy ul. Szewskiej 46a. Obiekt jest czynny 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
Zostań partnerem akceptacyjnym DKV – DKV MOBILITY

Pozostałe aktualności

Chorwacja zamraża ceny paliw
Chorwacja zamraża ceny paliw
Chorwacki rząd wydał rozporządzenie, w którym zdecydował o zamrożeniu na kolejne dwa tygodnie cen paliw podstawowych na stacjach benzynowych. Rozporządzenie reguluje ceny detaliczne i hurtowe.
Norwescy robotnicy naftowi i gazowi rozpoczynają strajk
Norwescy robotnicy naftowi i gazowi rozpoczynają strajk
Norwescy pracownicy sektora wydobywczego rozpoczęli we wtorek strajk, który zmniejszy wydobycie ropy i gazu, przekazał agencji Reutera związek prowadzący akcję protestacyjną.
Embargo na mieszanki z rosyjską ropą
Embargo na mieszanki z rosyjską ropą
Unia Europejska, wraz z embargiem na rosyjską ropę, również zdecydowała o zakazie stosowania mieszanek zawierających rosyjskie surowce.
Brytyjskie MON nie kupi rosyjskiej ropy
Brytyjskie MON nie kupi rosyjskiej ropy
Brytyjskie Ministerstwo Obrony zagroziło dostawcom paliw zerwaniem umów, jeśli będą one choć w części wyprodukowane na bazie rosyjskiej ropy, donosi dziennik „The Telegraph”. Gazeta, powołując się na przedstawiciela departamentu, napisała, że w takim przypadku zostaną podjęte natychmiastowe działania w celu zmiany dostawców na alternatywnych.
OPEC+ musi produkować więcej ropy
OPEC+ musi produkować więcej ropy
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson powiedział w poniedziałek, że OPEC+ musi wyprodukować więcej ropy, aby spróbować poradzić sobie z rosnącym kryzysem konsumenckim i obniżyć ceny.
Sankcje podniosą ceny ropy do 380 USD za baryłkę
Sankcje podniosą ceny ropy do 380 USD za baryłkę
Analitycy z jednego z największych amerykańskich banków JPMorgan Chase & Co przewidują wzrost cen ropy do 380 USD za baryłkę. Ich zdaniem stanie się tak, jeśli kraje G7 narzucą limit cenowy na rosyjskie surowce.