Artykuł sponsorowany

NCW to pozycja kosztowa każdego metra sześciennego, a nie formalność

Każdy importer oleju napędowego i benzyn wykonuje Narodowy Cel Wskaźnikowy i ponosi jego koszt. O tym, dlaczego ten koszt różni się między importerami, co zmieniła nowelizacja z 2025 r. i jak Danske Gas w nowej usłudze, dostępnej od jesieni 2026 r., wykonuje NCW w całości dla kupujących u niej importerów - od bioblendingu po rozliczenie roczne, ze stałą ceną dla partii i gwarancją umowną - rozmawiamy z Maciejem Kniżewskim, założycielem i Prezesem Zarządu Danske Gas S.A.

Narodowy Cel Wskaźnikowy istnieje od lat i każdy importer go wykonuje. Dlaczego mówi Pan o nim jak o pozycji kosztowej, a nie o obowiązku regulacyjnym?

Bo w rachunku importera NCW jest pozycją kosztową każdego metra sześciennego, a nie formalnością na koniec roku. Obowiązek obciąża każdy podmiot wprowadzający paliwo z importu na rynek. Wykonuje się go biokomponentami i innymi ścieżkami przewidzianymi w ustawie, a każda z tych ścieżek ma swoją cenę, która zmienia się z notowaniami. Dwóch importerów sprowadzających tę samą ilość oleju napędowego może więc ponieść różny koszt tego samego obowiązku, a różnica bierze się wyłącznie ze sposobu wykonania. Importer, który realizuje NCW w jeden sposób - bioblendingiem i zakupem biokomponentów po cenach rynkowych - płaci tyle, ile w danym momencie kosztuje ten jeden sposób. Kto ma do dyspozycji kilka ścieżek, płaci za najtańszą dostępną konfigurację. Skoro koszt zależy od sposobu wykonania, jest to zadanie do policzenia, a nie do odhaczenia.

Co zmieniła nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych z 2025 r.?

Dwie rzeczy. Podniosła obowiązek: 10% w latach 2026-2029 i 14,9% w 2030 r. I rozszerzyła katalog sposobów jego wykonania: obok biokomponentów są odnawialna energia elektryczna, biometan, w tym bioLNG, oraz biokomponenty zaawansowane z odpadów i pozostałości. Jednocześnie ograniczyła udział biokomponentów z surowców spożywczych do 6,1%. Skutek dla importera jest prosty: obowiązek rośnie, a jego najprostsza ścieżka ma sufit. Pozostałą część trzeba wykonać biokomponentami zaawansowanymi albo innymi ścieżkami, a każda z nich ma inną cenę. To zamienia NCW w zadanie optymalizacyjne. Ten sam obowiązek można wykonać drożej albo taniej, a różnica liczy się w złotych na metrze sześciennym.

Na czym polega model Danske Gas?

Na przejęciu importu razem z obowiązkiem. Importer kupuje olej napędowy i benzyny w Danske Gas. Danske Gas występuje jako importer, więc obowiązek NCW dla tego wolumenu, wraz z ewidencją i rozliczeniem rocznym, przechodzi na nas. Paliwo dostarczamy autocysternami, koleją albo pełnymi ładunkami morskimi, zależnie od skali odbiorcy. Cena NCW dla partii jest stała, a ryzyko zmian kosztu wykonania obowiązku po zawarciu transakcji ponosi Danske Gas. Gwarantujemy koszt paliwa niższy niż przy samodzielnym imporcie - do kilkudziesięciu złotych za m³. Gwarancja jest zapisem umownym.
Różnica wobec zakupu biokomponentów na rynku jest zasadnicza. Kupując biokomponenty, importer kupuje jeden ze sposobów wykonania obowiązku po bieżącej cenie i sam ponosi ryzyko. U nas kupuje paliwo z wykonanym obowiązkiem, po cenie ustalonej dla partii. Obowiązek, ewidencja, dobór ścieżek i ryzyko są po naszej stronie.

Jak w jednym modelu łączą się bioblending, bioLNG i energia elektryczna? Co fizycznie dostaje odbiorca?

Trzeba rozróżnić dwie rzeczy: skład paliwa, które fizycznie trafia do odbiorcy, i sposób wykonania obowiązku w rozliczeniu rocznym. Bioblending jest obowiązkowy i dotyczy paliwa: w oleju napędowym mieszamy biokomponenty, w benzynach bioetanol, w wymaganym udziale. Odbiorca dostaje paliwo zgodne z normą, jak od każdego importera. Pozostałą część NCW wykonujemy portfelem kilkunastu produktów, m.in. bioLNG i energią elektryczną - od umów długoterminowych po rozwiązania, które spinają rynek paliw z rynkiem energii. Te produkty nie trafiają do zbiornika odbiorcy. Służą wykonaniu obowiązku, który rozliczamy za rok kalendarzowy, i każdy z nich odpowiada ścieżce przewidzianej w ustawie.

Własny algorytm liczy w trybie ciągłym, z każdą zmianą notowań, i dla każdego koszyka dostaw dobiera konfigurację o najniższym koszcie. Dlatego konfiguracja dla każdej partii jest inna: inny wolumen, inne porty i terminy, inne notowania w dniu wyceny. Wynik tego liczenia jest podstawą ceny, którą Państwo otrzymują.

Skoro cena NCW dla partii jest stała, a notowania biokomponentów się zmieniają, kto ponosi ryzyko? I na czym Danske Gas zarabia?

Ryzyko ponosi Danske Gas. Po zawarciu transakcji zmiana notowań biokomponentów czy innych produktów portfela nie zmienia ceny, którą Państwo mają w umowie; zmienia nasz koszt wykonania obowiązku. Możemy to brać na siebie z dwóch powodów. Po pierwsze, portfel: obowiązek wykonujemy kilkunastoma produktami, więc wzrost ceny jednego przesuwa konfigurację w stronę innych. Po drugie, umowy długoterminowe w portfelu, które dają nam cenę niezależną od notowań dnia.
Zarabiamy na różnicy między ceną gwarantowaną a własnym kosztem wykonania obowiązku dla całego koszyka. Gwarancja jest zapisem umownym, więc oferta ma sens tylko wtedy, gdy nasz model liczy taniej niż samodzielny import. To nie jest kwestia dobrej woli, tylko rachunku.

Jak importer sprawdza, że obowiązek został wykonany dla jego paliwa? I co powinien przesłać, żeby dostać wycenę?

NCW rozliczamy za rok kalendarzowy dla całego wolumenu nabywanego u nas przez danego odbiorcę. Prowadzimy ewidencję partii i produktów użytych do wykonania obowiązku; na życzenie przekazujemy zestawienie dla Państwa wolumenu. Łańcuch biokomponentów ma certyfikację KZR INiG i atestację Bureau Veritas. Samą spółkę można sprawdzić w rejestrze koncesji Prezesa URE i w wykazie podmiotów akcyzowych; komplet koncesji, rejestrów i identyfikatorów jest na danskegas.com w sekcji Ład korporacyjny.

Do wyceny wystarczą cztery dane: wolumen roczny w podziale na olej napędowy i benzyny, porty lub miejsca dostawy, harmonogram i struktura partii. Na tej podstawie przygotowujemy wycenę dla wskazanego koszyka dostaw. Danske Gas może również zapewnić finansowanie importu, w tym dostaw pełnymi partiami morskimi; zakres i warunki ustalamy indywidualnie, stosownie do wolumenu i harmonogramu. Kontakt: [email protected], centrala +48 22 490 8000, danskegas.com.

Ten model to nowość w ofercie Danske Gas. Dlaczego go Państwo zbudowali i dlaczego teraz?

Zbudowaliśmy go najpierw dla siebie. Danske Gas jest importerem i wykonuje ten sam obowiązek na własnym wolumenie; portfel i algorytm powstały po to, żeby nasz własny import kosztował mniej. Model dopracowaliśmy na bazie własnych doświadczeń i od jesieni 2026 r. udostępniamy go importerom jako usługę. Moment nie jest przypadkowy: obowiązek wzrósł do 10%, katalog ścieżek się rozszerzył i różnica między jednym sposobem wykonania a portfelem stała się na tyle duża, że opłaca się ją oddać w cenie.

Model NCW jest konsekwencją tego, czym Danske Gas jest - operatorem multienergetycznym z koncesjami na paliwa ciekłe, energię elektryczną i gaz ziemny. NCW to pierwsze miejsce, w którym te rynki spotykają się w jednym rachunku importera, i ten sam sposób liczenia będzie u nas pracował wszędzie tam, gdzie przepisy spinają paliwa z energią. Co do 2030 r.: poziom 14,9% zwiększa wagę sposobu wykonania, nie zmienia zasady. Nowa ścieżka wchodzi do portfela jak każdy inny produkt. Importer, który dziś wykonuje NCW jednym sposobem, w 2030 r. zapłaci za ten sposób proporcjonalnie więcej. Kto ma portfel, płaci za najtańszą konfigurację dostępną w danym roku.

Danske Gas urosła w ciągu roku kilkadziesiąt razy. Skąd ta dynamika?

Spółka urosła w ciągu roku kilkadziesiąt razy, a zespół kilkukrotnie. Co kwartał dochodzą nowe deski handlowe i nowe produkty. Zatrudniamy ludzi z koncernów; przychodzą z produktem, który znają od lat, i budują u nas jego desk. Mocno wchodzimy w zieloną energię elektryczną. Doświadczenie w tradingu morskim zdobyte w Danii i Szwajcarii przenosimy na polski rynek.

Kto stoi za tą gwarancją?

Spółka akcyjna z kapitałem zakładowym 20 mln PLN i koncesjami Prezesa URE na obrót paliwami ciekłymi, w tym z zagranicą, oraz - od czerwca 2026 r. - na obrót energią elektryczną i gazem ziemnym, w tym z zagranicą; koncesje są ważne do 2040 r. Sprawozdania finansowe spółki bada Grant Thornton. W lipcu 2026 r. Grupa ING podwoiła finansowanie udzielone spółce. Danske Gas zbudowałem od podstaw, które spółka bierze na siebie w gwarancji, jest ryzykiem na moim kapitale.