Jesteś tutaj: Strona Główna » Wiadomości » Prosto z rynku
Live Chat Software


Newsletter
Bezpłatne "Wiadomości e-petrol.pl" na Twoją skrzynkę e-mail
Administratorem Danych Osobowych jest...

Warto badać możliwości modernizacyjne

e-petrol.pl
2012-05-31 / 09:45
Warto badać możliwości modernizacyjne

Pojawia się coraz więcej przypomnień i adnotacji dotyczących ostatniego dnia tego roku. Być może z czasem będzie ich równie dużo, jak tych zapowiadających koniec świata na 21 grudnia 2012. Można sobie pożartować, jednak końcówka grudnia dla wielu właścicieli stacji paliw może się faktycznie okazać końcem ich biznesu.

Fakt ów ma związek ze zbliżającym się terminem dostosowania stacji paliw do wymagań technicznych wynikających z odnośnych rozporządzeń ministra gospodarki. Warto przyjrzeć się realiom procesu modernizacji zbiorników stacyjnych na pół roku przed terminem końcowym. Nie jest żadną tajemnicą, iż do końca 2012 r. wszystkie zbiorniki na paliwa płynne w bazach i stacjach paliw, będą musiały spełniać warunki techniczne wyszczególnione w dwóch rozporządzeniach ministra gospodarki. Jedno dotyczy zbiorników bezciśnieniowych i niskociśnieniowych przeznaczonych do magazynowania materiałów ciekłych zapalanych, drugie – rozszerzenia katalogu urządzeń i systemów sygnalizujących powstanie wycieku oraz zabezpieczających przed przenikaniem czynnika roboczego (produktów naftowych). 

Marek Walczak, prezes Urzędu Dozoru Technicznego w wywiadzie z marca 2008* położył nacisk na – jak się wydaje - najistotniejszy problem całego przedsięwzięcia. Problem ten dał o sobie znać już w roku 2007, kiedy ważyły się losy bardzo oczekiwanego przedłużeniem terminu modernizacji. - Najważniejszą sprawą w modernizacji zbiorników są z pewnością względy ekonomiczne – ocenił prezes Walczak. - Jeśli ktoś zbyt późno zaczął myśleć o modernizacji, to mógł się natknąć na barierę finansową (...). Myślę, że obecne jego przedłużenie to ostatnia szansa dla tych wszystkich, którzy poważnie myślą o pozostaniu w branży paliwowej. Czas pokazał, że o ile przyznanie dodatkowych 5 lat na modernizację było pozytywnym ruchem, o tyle domniemanie, iż w tym czasie wszyscy zdążą wykonać nałożone zadnie miało niestety charakter tzw. myślenia życzeniowego. Ministerstwo Gospodarki, przyznając dodatkowe 5 lat na “porządki”, uwzględniło w zgłaszane argumenty ekonomiczne, lecz problem finansowy przez to nie złagodniał.

Marek Barnaś, dyrektor Zespołu Koordynacji Inspekcji Dozoru Technicznego w wypowiedzi** udzielonej w styczniu 2012 r. ocenił sytuację: - Zgodnie z naszymi danymi wymagania spełnia obecnie niewiele ponad 50 proc. zbiorników na stacjach paliw oraz około 40 proc. w bazach paliw. Niestety nie obserwujemy również istotnego zwiększenia tempa modernizacji tych zbiorników. Zauważył przy tym, iż przedsiębiorcy sami utrudniają swoją sytuację, bo pod koniec roku trudniej będzie wykonać konieczne prace i zapewne będą one droższe. Marek Barnaś wyraził nadzieję, iż właściciele stacji i baz paliw “nie liczą na kolejne przedłużenie terminu, bo takiego – o ile nam wiadomo – nie będzie.” Informacje potwierdził resort gospodarki, zaznaczając, iż obecnie nie są prowadzone i nie planuje się czynności, które miałyby na celu przedłużenie terminu na dostosowanie istniejących stacji paliw.

Jan Szatkowski, specjalista z Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego “Zet” zwrócą uwagę na specyfikę środowiska stacyjnego zagrożonego brakiem modernizacji. W jego opinii są to najczęściej niewielkie stacje, w dużej mierze popegeerowskie, które mają za sobą wiele lat działalności. Wyposażone są zwykle w kilka mniejszych zbiorników (zazwyczaj cztery). Nie ma wielkiego znaczenia, ile one mają lat. Wybrana firma wykonawcza każdy zbiornik poddaje czyszczeniu, potem robi pomiary. Proces pomiarowy wykonywany jest w obecności inspektora UDT, który decyduje, czy dany zbiornik nadaje się do dalszej pracy i czy warto go poddawać modernizacji. Nie jest przy tym absolutnie konieczne odkopywanie całego zbiornika. W kraju jest wiele firm, które proponuje różne rodzaje modernizacji różniące się zarówno samą techniką, jak i kosztami prac. Trzeba się więc zawczasu rozeznać się w temacie i na coś zdecydować.

Zakładając, że mamy do czynienia z firmą, która wcześniej nie odłożyła środków na modernizację zbiorników, a w ubiegłym, trudnym dla stacji roku niewiele zarobiła – jakie są szanse by mogła się uratować?

- Warto zauważyć, ze jest szereg firm, które wykonują modernizację na raty – to jest ratunek przy braku środków finansowych. W takich przypadkach często wpłaca się np. połowę umówionej kwoty, a reszta jest rozkładana na raty (na 5-8 mies.). Jeśli jednak ktoś ma rzeczywiście duży kłopot z finansami, radziłbym modernizowanie tylko dwóch zbiorników, nie wszystkich naraz – przekonywał Jan Szatkowski. - Można bowiem zmodernizować dwa z kilku posiadanych i przeznaczyć je do pracy, a pozostałe wówczas się wyłącza z użycia. Dodatkowy, niewykorzystany zbiornik może być albo zupełnie niewykorzystywany albo wyznaczony na tzw. zbiornik rezerwowy, ale tu wchodzi jeszcze w grę nieco inna technologia. Osobiście uważam, że naprawdę można przygotować dwa małe zbiorniki do pracy, a potem w ciągu roku, a nawet znacznie później, modernizować kolejne. Chodzi przecież o to, by przeżyć, przetrwać ten trudny okres przejściowy.  Ekspert z firmy “Zet” jest przekonany, że jeśli stacja ma 3-4 zbiorniki i odetnie połowę z nich, na pozostałych dwóch będzie pracować dalej: - Na stacjach sprzedaje się głównie dwa rodzaje paliw – wystarczy więc mieć w ofercie ON i Pb95. Zresztą stacje malutkie, gdzieś w terenie, takie właśnie paliwa głównie sprzedają. Jeśli stacja ma zróżnicowane w wielkości zbiorniki, może zmodernizować największy z przeznaczeniem na ON, a jakiś mniejszy - na benzynę. Dziś nie ma już takiego problemu z paliwem, jak to było 20 lat temu, kiedy dosłownie robiło się cuda, żeby znaleźć zaopatrzenie. Teraz wystarczy telefon z zamówieniem i ktoś paliwo dowiezie. Nawet przy małym zbiorniku można działać zaopatrując go chociażby co kilka dni. Na małych stacyjkach nie sprzedaje się bardzo dużych ilości paliwa. Są za to okresy wzmożonego zapotrzebowania na paliwo związane z pracami rolniczymi – podkreślił.

Podczas debaty towarzyszącej tegorocznym targom “Stacja Paliw”, pojawiła się informacja o przydatności betonowych wanien (silosów), w których posadawiane były zbiorniki paliw na starszych stacjach. Czy takie wanny mogą być użyteczne przy modernizacji zbiorników? - Wanny zbiorników faktycznie można wykorzystywać do modernizacji. Takie zbiorniki trzeba jednak rozkopywać, żeby sprawdzić ich szczelność – zaznaczył Jan Szatkowski. - Po oględzinach musi być sporządzony protokół szczelności, wydany przez firmę dokonującą oceny ich stanu. Firma, która wykonywała wannę nawet kilka lat wcześniej, powinna wystawić protokół jej szczelności. Tego rodzaju dokumenty winny być gromadzone w teczce dozoru technicznego. Jeśli ich nie ma, można przeprowadzić próbę szczelności. Niestety cała masa zbiorników na stacjach nie ma takich wanien.

Stacje posiadające stare zbiorniki bez żadnej osłony wymagają więc zdecydowanie większych nakładów finansowych. Nie mają one bowiem nawet tych bardzo podstawowych, minimalnych zabezpieczeń. - Proszę jednak pamiętać, że już od 14 lat mówiło się o konieczności modernizowania zbiorników. Powszechnie zwracano uwagę na aspekty ochrony środowiska. Kiedy 1,5 roku temu zwracaliśmy się z ofertą do niektórych właścicieli stacji, słyszeliśmy: - “Dajcie spokój, mam jeszcze czas”. Byli jednak i tacy, którzy z satysfakcją meldowali: - “Ja już mam wszytko zrobione!”. Ci jednak, którzy wtedy niczym się nie interesowali, teraz przybiegają po ratunek. Trzeba zauważyć, iż naprawdę wzmógł się ruch w zakresie zamówień na modernizację, jednak nie jest to prawdziwy, spodziewany wysyp zamówień. Ja osobiście obawiam się o przyszłość tych niedoinwestowanych stacji w terenie. 

Z kalkulacji wychodzi, iż mając małą stację, z niewielkimi, starymi zbiornikami wyposażonymi w wanny, można liczyć na łatwiejszą i tańszą modernizację. Właściciel obiektu musi się jednak postarać jeszcze m.in. o geomembranę, uwierzytelnienie szczelności i piezometry. Zbiorniki potrzebują też urządzeń do pomiaru paliwa. Często jednak powraca sprawa wysokich kosztów prac ziemnych – przypomniał ekspert.  Prezentowana przez niego technologia drugiego płaszcza dodawanego od środka wyczyszczonego zbiornika ma dodatkowy plus: modernizacja jednego ze zbiorników, nie koliduje z pracą całej stacji. Koszt robót uzależniony jest zasadniczo od wielkości zbiornika – przelicza się bowiem ilość metrów kwadratowych w jego wnętrzu, które podlegają procesowi technologicznemu. Cena ostateczna ustalana jest indywidualnie z klientem (1m2 modernizowanego tak zbiornika kosztuje ok. 430-450 zł). Czas modernizacji całego zbiornika również zależny jest od jego wielkości (na 20 m3 poj. trzeba liczyć 4-5 dni). Jednak do odbioru technicznego zmodernizowanego zbiornika potrzebny jest jeszcze urzędnik UDT, który umawia się na wizytę i ogląd prac. Jan Szatkowski podkreślił dodatkową trudność: - Potrzeba tu jeszcze elektroniki, konieczny jest bowiem elektroniczny pomiar paliwa. Potrzebny jest więc zakup sondy, która powiadomi o ewentualnej nieszczelności, o awarii. Proponujemy rozmaite ich typy - można je sobie dopasować do konkretnego zbiornika; ceny urządzeń wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy (przy jednym zbiorniku).

Reasumując ustalenia, można założyć, że końcowa cena modernizacji dwóch małych zbiorników (zbiorniki po 20 tys. l wraz z aparaturą pomiarową) może się zamknąć kwotą 60-80 tys. zł - bez konieczności robót ziemnych, za to z korzystnym rozłożeniem spłaty na raty. To nie wygląda chyba tak źle. - Zasadniczo tak, jednak biorąc się za modernizację faktycznie należy mieć na uwadze nakład inwestycyjny rzędu 100 tys. zł, choć często bez konieczności zapłaty jednorazowym przelewem. W tej sprawie naprawdę wiele zależy od możliwości klienta i stanu infrastruktury stacji – podsumowuje specjalista PPH-U “Zet”.

Ryszard Kapusta, przedsiębiorca z Włodawy, właściciel jednej z tamtejszych stacji paliw przyznał, iż do sprawy modernizacji zbiorników podszedł pragmatycznie. Z, czterech, które posiadała stacja (pierwotnie należąca do spółdzielni transportu wiejskiego), dwa zbiorniki zostały wymienione na zupełnie nowe, zaś dwa pozostałe wyłączone z eksploatacji. Pod koniec ubiegłego roku jeden z tych odciętych (na 20 tys.l) został zmodernizowany i ponownie włączony do pracy. Modernizacja została przeprowadzona planowo, zgodnie z wymogami przepisów. Wykonano ją wyżej wspomnianą techniką alupłaszcza, choć duże znacznie miał tu fakt dobrej koordynacji systemu monitoringu (chodziło o dopasowanie nowego sprzętu do istniejącej centrali). Czwarty ze zbiorników być może również doczeka szansy i zostanie włączony kiedyś do użytku.

Historia modernizacji zbiornika na włodawskiej stacji została zapewne wliczona do najnowszej statystyki przygotowanej przez UDT wiosną br. Dane zebrane przez Urząd wciąż stawiają przed branżowcami trudne zadanie, wskazują bowiem, iż na 12 kwietnia 2012 r., tj. na kilka miesięcy przed zamknięciem procesu modernizacji, jedynie 57,2 % zbiorników stacyjnych objętych dozorem UDT zostało przystosowanych do wskazanych prawem wymogów. Większość ociągających się ma problem natury finansowej.


adnotacje:
*) - “Paliwa Płynne” nr 03/2008, s. 14-15
**) - “Przegląd Pożarniczy” nr 01/2012, s. 8-9

Niektóre obrazy czy zdjęcia znajdujące się na tej stronie są własnością 123RF Limited, ich współpracowników lub licencjonowanych partnerów i zostały udostępnione za ich zgodą.
Te obrazy czy zdjęcia nie mogą być kopiowane lub pobierane bez zgody 123RF Limited.

Dokument bez tytułu