XXI Spotkanie Branży Paliwowej - Polski Rynek LPG

Iran może zagrozić rynkowi ropy naftowej nie tylko przez cieśninę Ormuz

Według analizy agencji Bloomberg, cieśnina Ormuz nie jest jedynym narzędziem nacisku Iranu na globalny rynek ropy naftowej. Choć Teheran wielokrotnie groził jej zamknięciem, dysponuje również innymi metodami zakłócania przepływów surowców energetycznych.

Eksperci wskazują, że Iran może utrudnić żeglugę handlową w rejonie Ormuz, co już miało miejsce w przeszłości – od zmuszania statków do wpływania na irańskie wody terytorialne, po ich zatrzymywanie. Teheran mógłby też zastosować taktykę podobną do działań jemeńskich Huti, czyli fizycznych ataków na jednostki handlowe.

Poważniejszym zagrożeniem są potencjalne ataki na infrastrukturę naftową sąsiednich państw. W szczególności narażone są irackie pola naftowe w Basrze, położone blisko granicy z Iranem, a także saudyjskie obiekty produkcyjne. Agencja przypomniała, że w 2019 r. Rijad oskarżył Teheran o przeprowadzenie ataku na rafinerię w Abqaiq, co skutkowało czasową utratą ok. 7 proc. światowych dostaw ropy.

Choć całkowita blokada cieśniny Ormuz byłaby skrajnym posunięciem grożącym konfliktem regionalnym, eksperci podkreślają, że Iran ma zdolność do jej realizacji w przypadku poważnego zagrożenia dla własnej infrastruktury eksportowej. Według ocen, ewentualna blokada mogłaby potrwać od jednego do dwóch dni – dłuższe zamknięcie jest uznawane za mało prawdopodobne.

Agencja Bloomberg zauważa, że globalny rynek ma pewien bufor – kraje OECD posiadają rezerwy wynoszące ok. 5,8 mld baryłek ropy i paliw. Dla porównania, roczna przepustowość cieśniny Ormuz to ok. 7,3 mld baryłek.
Słowa kluczowe:
Test Our Award-winning Monitors Free!