Jesteś tutaj: Strona Główna » Wiadomości » Prosto z rynku
Live Chat Software


Newsletter
Bezpłatne "Wiadomości e-petrol.pl" na Twoją skrzynkę e-mail
Administratorem Danych Osobowych jest...

Kaucje gwarancyjne biją w hurtowników

e-petrol.pl/mdu
2013-12-17 / 12:01
Kaucje gwarancyjne biją w hurtowników

Zmiana przepisów o VAT i wprowadzenie zasady solidarnej odpowiedzialności miały ograniczyć szarą strefę na rynku paliw. Nowe regulacje mogą jednak przynieść więcej szkody niż pożytku – alarmują przedstawiciele branży.

Od 1 października firmy handlujące paliwami, które zaopatrują się w hurtowniach, u importerów lub producentów, muszą liczyć się z tym, że jeśli ich dostawca nie zapłaci VAT-u będą zobligowani przez urząd skarbowy do uregulowania jego zobowiązań. To spore ryzyko. Resort finansów wprowadził jednak tzw. białą listę, czyli spis firm, które uiściły odpowiedniej wysokości kaucję gwarancyjną. Wybranie przez kupujących paliwa dostawcy z wykazu uchroni nabywców przed odpowiedzialnością podatkową za zaległości sprzedawcy.

Problem w tym, że system nie jest dopracowany. Branża skarży się, że z jednej strony nie wszystkich sprzedawców stać, by wpłacić odpowiedniej wysokości zabezpieczenie, z drugiej strony kupujący – by nie ryzykować – wolą zamawiać paliwo od firm, które uiściły kaucję w wyższej kwocie. – A to może skutkować ograniczeniem konkurencji na rynku – mówi Marek Pietrzak, prezes Stowarzyszenia Niezależnych Operatorów Stacji Paliw i właściciel stacji z logo Delfin. Według niego mniejsze hurtownie, które nie znajdą się na liście z racji na brak wymaganych funduszy, będą skazane na zamknięcie. – I rynek paliw znowu stanie przed dylematem, tak jak miało to miejsce w przypadku stacji benzynowych i wymogu ich modernizacji, co zrobić z grożącą falą upadłości przedsiębiorstw z tej branży – przekonuje.

Aby znaleźć się na liście podmioty muszą wpłacić na rachunek urzędu skarbowego kwotę odpowiadającą minimum jednej piątej kwoty podatku należnego od przewidywanej w danym miesiącu wartości sprzedaży. – Kwota ta nie może być jednak mniejsza niż 200 tys. zł – tłumaczy Wojciech Kotala, ekspert podatkowy z DLA Piper. Maksimum to 3 mln zł. Kaucję w takiej wysokości wnieśli tylko producenci: Orlen i Lotos oraz najwięksi sprzedawcy hurtowi, w tym m.in. Anwim, czy Shell. – Jest to potwierdzenie rzetelności firmy jako dobrego i wiarygodnego partnera w biznesie. Wynikają z tego wyraźne korzyści dla klientów, eliminując ryzyko ponoszenia odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe ich dostawców – potwierdza Krzysztof Zarzeczny, członek zarządu i dyrektor finansowy Shell Polska.

Problem zatem w tym, że nawet wpłacenie kaucji w wysokości kilkuset tysięcy złotych nie zagwarantuje, że klienci będą chcieli kupować u takiego dostawcy. – Kupujący nie ma pewności, czy wpłacona kaucja np. 200 tys. zł zagwarantuje odbierającemu paliwo brak solidarnej odpowiedzialności podatkowej. Zawsze bezpieczniej wybrać firmę, która wpłaciła maksymalną stawkę. Skąd kupujący ma wiedzieć, że kaucja 200 tys. zł, która była wpłacona w październiku, będzie również adekwatna do wartości sprzedaży w grudniu? – zastanawia się Marek Pietrzak.

Również firmy, które znalazły się na liście, mają wątpliwości co do nowych reguł. – Niczego one nie zmieniły. Na liście mogą znaleźć się firmy, które działają w szarej strefie. Wpłacenie kilkuset tysięcy kaucji nie jest dla nich problemem – mówi Marek Kotkiewicz, prezes Marco-Oil. Jak podkreśla urzędy skarbowe powinny skontrolować podmioty, które są na liście. – Działamy na rynku paliw od wielu lat, ale nie znam 80 procent firm, które na liście się znajdują. Kupujący wybierając dostawcę nie powinni kierować się faktem, czy jest on w spisie MF, lecz tym jak długo działa, jaką ma historię – twierdzi.

Branża nie ma wątpliwości, że zmiana przepisów o VAT była potrzebna i jest krokiem w dobrą stronę. Regulacje nie są jednak dopracowane. – Stąd można sądzić, że wprowadzenie kaucji to faktycznie sposób na zebranie przez urzędy skarbowe pieniędzy – dodaje prezes SNOSP.

Dotąd kaucję wpłaciło już przeszło 150 firm. Zebrano od nich ponad 100 mln zł. Resort finansów informował jednak, że intencją zmian w prawie było m.in. ograniczenie szarej strefy na rynku paliw. Wojciech Kotala uważa jednak, iż samo wprowadzenie mechanizmu kaucji gwarancyjnej raczej nie spowoduje znaczącego ograniczenia skali wyłudzeń. – W tym zakresie należy zwrócić uwagę na fakt, że solidarna odpowiedzialność nabywcy za zaległości w VAT dostawcy nie jest jedynym rozwiązaniem mającym na celu walkę z szarą strefą w branży paliwowej. Przykładowo, znowelizowane przepisy ustawy o VAT przewidują również wyłączenie możliwości dokonywania kwartalnych rozliczeń w VAT przez podmioty zajmujące się handlem paliwami. Perspektywa obowiązku szybszego rozliczenia z urzędem skarbowym z tytułu VAT może już w znacznym stopniu utrudnić oszustom podatkowym wyłudzanie podatku – wyjaśnia nasz rozmówca.

Niektóre obrazy czy zdjęcia znajdujące się na tej stronie są własnością 123RF Limited, ich współpracowników lub licencjonowanych partnerów i zostały udostępnione za ich zgodą.
Te obrazy czy zdjęcia nie mogą być kopiowane lub pobierane bez zgody 123RF Limited.

Dokument bez tytułu