Przecena ropy to skutek napływu surowca z amerykańskich łupków

Obserwowana od września gwałtowna przecena na ropie - zdaniem „Gazety Wyborczej” - nie zablokowała jej wydobycia z łupków w USA. Co więcej, prognozy mówią, że wydobycie amerykańskiego surowca osiągnie w najbliższym czasie rekordowe poziomy.

Przecena na ropie jest według analityków wywołana spadkiem popytu na ropę w Europie i Chinach, połączonym z nadpodażą na światowych rynkach. 

W „Gazecie Wyborczej” czytamy, że część krajów OPEC, kartelu skupiającego największych eksporterów ropy, o tę sytuację oskarża nafciarzy ze Stanów Zjednoczonych, którzy zaczęli stosować innowacyjne technologie wydobycia ropy naftowej z łupków, co spowodowało, że od 2009 r. wydobycie ropy naftowej w USA po ćwierćwieczu spadków zaczęło rosnąć.

Łupki są atakowane ze wszystkich stron. We wtorek minister ds. ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Suhail al-Mazroui o "przegrzanie rynku" oskarżył właśnie producentów ropy z łupków, a minister spraw zagranicznych Wenezueli Rafael Ramirez pod koniec zeszłego roku grzmiał, że ropa z łupków jest "katastrofą dla zmian klimatycznych".

Więcej na ten temat można przeczytać na łamach „Gazety Wyborczej”.