Ekologia na Stacji Paliw

W cyklu artykułów Mirosław Kędziora prezentuje najważniejsze wytyczne związane z przestrzeganiem przepisów prawa w zakresie ochrony środowiska na stacji paliw.

Zamknięcie stacji paliw, a ochrona środowiska

Już od dłuższego czasu w mediach pojawiają się informacje o spadającej w naszym kraju liczbie stacji paliw. Przyczyna jest znana, po prostu zadecydowała o wszystkim ekonomia. Mała rentowność lub wręcz straty powodują, że stacje mniejsze, przy mniej uczęszczanych drogach lub na wsiach są zamykane lub czas ich funkcjonowania ulega znacznym ograniczeniom.

Na to wszystko, o czym napisałem powyżej, nakłada się perspektywa obowiązkowej modernizacji stacji, wynikająca z przepisów i konieczności spełnienia dodatkowych warunków po 2012 roku. Wydawałoby się, że taka perspektywa, tj. funkcjonowanie mniejszej liczby stacji, w dodatku nowocześniejszych jest korzystne z pro środowiskowego punktu widzenia.

Czy rzeczywiście?

Tak się składa, że zamykanie stacji to dość skomplikowany proces i nie ogranicza się on do założenia przysłowiowej kłódki. Napis „zamknięte”, to dopiero początek likwidacji stacji.

Wydaje mi się, że wielu stacyjników, jeżeli nie sprzeda zamkniętych obiektów lub ich nie wydzierżawi, po prostu zawiesza działalność, a nie definitywnie likwiduje stacje.

Czy to dobra tendencja?

Moim zdaniem zawieszenie działalności stacji, to nie jest korzystne działanie dla dobra środowiska, chociaż wydaje się, że jest. Otóż stacja fizycznie będzie istnieć, zbiorniki i instalacja paliwowa będą tkwić w ziemi, a wiadomo, co nieużywane, degraduje się szybciej technicznie niż obiekt eksploatowany. Pozostawienie instalacji paliwowej w ziemi i czekanie na lepsze czasy, to brak kontroli nad stanem, czy wręcz szczelnością zbiornika(-ów) i instalacji dosyłowej oraz zagrożenie w postaci możliwych wycieków resztek paliwa do gruntu.

Dodatkowy aspekt sprawy to fakt, że wiele pojazdów zamiast trafić na pobliską stację będzie musiała przejechać więcej kilometrów, do czynnej stacji. A to przecież dodatkowa emisja spalin, generowanie większego ruchu na i tak zatłoczonych drogach. Może zatem ktoś wreszcie pomyśli o możliwości wspierania małych stacji, na wiejskich terenach, gdzie stacja może (i często tak jest) być miejscem nie tylko sprzedaży paliwa, ale również wielu dóbr, które są niezbędne dla okolicznych mieszkańców, mieszkających z dala od dużych centrów handlowych.

Dlaczego więc nie pomóc właścicielom stacji z małych miejscowości czy wsi? Z pewnością nie są oni konkurencją dla dużych koncernów paliwowych, a spełniają, i mogą nadal spełniać, rolę małych centrów handlowych.

Sam obserwuję zmagania właścicieli jednej lub kilku stacji na terenach wiejskich, którzy chętnie zmodernizowaliby obiekty, lecz rachunek ekonomiczny powoduje, że inwestycje odwleka się w czasie bądź wręcz rezygnuje. Łatwiej zmodernizować sklep, niż stację paliw, nie mówiąc o tak oczywistej rzeczy jak perspektywie szybszych i pewnych zysków w sklepie niż na stacji. Nie jest żadną tajemnicą, że koncerny paliwowe często sprzedają paliwo właścicielom pojedynczych stacji drożej niż swoim dystrybutorom.

Pomyślmy, czy zamykanie stacji poprzez zaprzestanie sprzedaży paliw to dobre rozwiązanie. Jeżeli tak, to trzeba pomyśleć o mechanizmach zmuszających właścicieli takich obiektów do ich likwidacji bądź monitorowania stanu środowiska do czasu np. wydołowania zbiorników i demontażu instalacji paliwowej. Inaczej generujemy problem, który w przyszłości zaowocuje zanieczyszczeniami gruntu i wód gruntowych pomimo faktu, że obok będą funkcjonowały nowoczesne obiekty, bezpieczne dla środowiska.

Oprac. Mirosław Kędziora
Aktualizacja 10 września 2009

Zobacz pozostałe artykuły autora w sekcji Ekologia na stacji paliw
Spis treści:
e-mail Opracowanie: Mirosław Kędziora